AKTUALNOŚCIINFORMACJE O STOWARZYSZENIUGALERIAMATERIAŁY DO POBRANIASPONSORZYKONTAKT
DLA RODZICÓW

 

 

HARMONOGRAM ZEBRAŃ Z RODZICAMI I KONSULTACJI INDYWIDUALNYCH W ROK SZKOLNYM 2018/2019

 

 Jednocześnie informujemy, że z przyczyn niezależnych od szkoły terminy spotkań mogą ulec zmianie. 

 

 

 

 

 

 

12 najczęstszych błędów, które popełniają rodzice

 

1. Nie ufają swojej intuicji

Kiedy Renata patrzyła na swoją maleńką, nowo narodzoną córeczkę, najchętniej nie odrywałaby od niej oczu, tuliła i pieściła bez końca. A jednak dała się przekonać mamie, która mówiła: nie noś jej tyle, bo się przyzwyczai; uwierzyła koleżance, która przestrzegała: nie wolno spać z dzieckiem, bo później nie będzie chciało zasypiać samodzielnie, rozpieścisz i będziesz miała!... Więc odkładała córeczkę do łóżeczka, chociaż mała płakała, trzęsła się z rozpaczy, żalu i samotności, a Renata płakała pochylona nad nią, umęczona podnosiła i odkładała dziecko setki razy i myślała, że łatwiej byłoby zabrać z łóżeczka, przytulić i razem zasnąć, ale mityczne "przyzwyczajenie" jawiło się jej jako największy kataklizm w dziejach ludzkości.

Komentuje psycholog, Karolina Piękoś: Przez tysiące lat ewolucji spanie przy dorosłych osobnikach oznaczało dla małych ssaków większe bezpieczeństwo w razie ataku drapieżnika, chroniło przed wiatrem i chłodem. Dziecko potrzebuje być blisko nas - to jego potrzeba fizjologiczna, potrzeba poczucia bezpieczeństwa.

2. Nie okazują dziecku uczuć

Zimny chów, chwała Bogu, wyszedł z mody, dziś coraz więcej mówi się o rodzicielstwie bliskości, podkreśla wagę kontaktu fizycznego, przytulania, propaguje noszenie dzieci w chustach. Człowiek, który nie zaznał bezwarunkowej miłości rodziców, nie będzie umiał jej okazywać swoim dzieciom. Mówmy dzieciom jak najczęściej, że są piękne, dobre, mądre i że je kochamy. Przecież słysząc takie słowa skierowane do nas czujemy się lepsi i stajemy się lepsi.

3. Lekceważą uczucia dziecka

Dziecko przewróci się, przestraszy, zgubi ukochaną przytulankę - rodzice najczęściej mówią: nic się nie stało, poboli i przestanie, nie płacz, bądź dzielny, to tylko miś, kupimy nowego. Dziecko potrzebuje wsparcia, oczekuje zrozumienia, a dostaje garść truizmów świadczących o tym, że rodzice nawet nie próbują wczuć się w jego położenie. Lepiej spytać: Boli cię? Jest ci przykro? Przestraszyłeś się? Rozumiem, to musi być trudne. Przytulić. Wiedząc, że ma w nas oparcie, dziecko szybciej się uspokoi.

4. Zamiast rozmowy i wspólnej zabawy kupują kolejną zabawkę

Dziecko - jak każdy z nas - potrzebuje bliskości tych, których kocha. Wyobraźmy sobie męża, który obsypuje żonę prezentami, ale kiedy ona chce z nim porozmawiać - wręcza jej naszyjnik i zasłania się gazetą, a kiedy chce z nim wyjść do kina - daje jej na bilet, a sam zostaje w domu lub idzie na piwo. Ta kobieta nie czuje się kochana tak samo jak dziecko, które obsypujemy zabawkami, zamiast z nim porozmawiać i pobawić się. Dziecko bardziej niż zabawek potrzebuje zabawy z rodzicami, rozmowy, zainteresowania, patrzenia w oczy, uważnego słuchania, co dziecko do nas mówi.

Komentarz psychologa: Dziecko zarzucone zabawkami nie może się skupić na żadnej z nich. Pamiętajmy również, że prezent - zabawka jest pozytywnym wzmocnieniem, nagrodą. Wykorzystujmy to, uważając równocześnie, by prezenty nie zastąpiły ciepłych słów i bliskości. Małe dziecko naprawdę bardziej potrzebuje uwagi i czasu spędzanego wspólnie z mamą i tatą niż kolejnej zabawki. Warto się zastanowić, co tak naprawdę chcemy dziecku wynagrodzić, zasypując je prezentami, którymi nie może się naprawdę nacieszyć z powodu ich mnogości. Zdarza się, że takie zachowanie rodziców jest wywołane poczuciem winy z powodu częstej nieobecności w domu.

5. Nie stawiają wyraźnych granic

Dziecko nie może mieć pełnej swobody i robić tylko tego, na co ma ochotę. Umiejętność stawiania granic to trudna sztuka, ale rodzice powinni opanować ją jak najszybciej - dziecko oczekuje, że wyraźnie powiedzą mu co jest dobre, a co złe.

Komentarz psychologa: Dziecko nie przychodzi na świat z ustalonym systemem wartości. Empatia, współczucie, umiejętność rozróżniania dobra i zła są wynikiem nieustannego rozwijania się malucha. Dla niego bezpieczny jest świat, który jest przewidywalny, ponieważ w ogromnej ilości napływających ze wszystkich stron bodźców trudno się mu odnaleźć.

6. Wymagają bezwzględnego posłuszeństwa, karzą wszelkie przejawy niezależności dziecka, tresują, zakazują

Weronika ciągle słyszy zakazy: nie wolno dotykać brudnych kamyczków, nie wolno siadać na mokrym piasku, nie wolno wchodzić do kałuży, nie wolno bawić się papierem toaletowym, nie wolno wchodzić na krzesełko, nie wolno gryźć łyżeczki, nie wolno wkładać rączki do talerza... Karzą i krzyczą, gdy dziecko łamie któryś zakaz. Warto zastanowić się, czy wszystkie wprowadzone zakazy mają sens. Im więcej rzeczy zabronionych, tym mniej dziecko się nimi przejmuje. Może lepiej zarezerwować zakazy dla rzeczy naprawdę niebezpiecznych, a na całą resztę przymknąć oko? Rączki umyć po kontakcie z kamyczkami, założyć kalosze i pozwolić na brodzenie w kałużach, pozwolić na jedzenie rękami?

Komentarz psychologa: Dziecko wychowane w domu, gdzie niczego nie wolno, nie otrzymuje od rodzica prawdziwej szansy poznawania świata. Dotyk jest bardzo ważnym zmysłem, o którym zdajemy się czasami zapominać. Dotykanie przedmiotów o różnych kształtach, fakturach, gęstości i cieple jest fantastycznym sposobem stymulowania rozwoju. Zabawa kamykami, patykami znalezionymi na spacerze i darcie papieru na malutkie kawałeczki stymulują równie dobrze, jak drogie, kolorowe, plastikowe zabawki ze sklepu.

7. Porównują dzieci, stawiają jedno drugiemu za wzór do naśladowania

Marysia miała trzy lata, kiedy urodziła się Kasia. Mama angażowała starszą córeczkę do pomocy przy noworodku, chwaliła ją często i opowiadała gościom, jak Marysia przynosi jej pieluszki dla siostrzyczki i podaje zasypkę. Później okazało się, że Marysia jest bardziej posłuszna, spokojna, lepiej się uczy, więc Kasia nieustannie słyszała: zobacz, jaka twoja siostra jest miła, jak ładnie pisze, jak dobrze się uczy, bierz z niej przykład! Marysia dumnie zadzierała nosa, a Kasia coraz bardziej nie cierpiała swojej idealnej siostry i robiła na przekór.

 

Komentarz psychologa: Żyjąc między ludźmi, nie jesteśmy w stanie uniknąć porównywania. Zastanówmy się jednak, co zyskamy porównując dziecko do jego rodzeństwa? Taka próba motywacji przynosi więcej szkody niż pożytku. Czy dorosłemu byłoby miło, gdyby szef w pracy porównywał go w ten sposób z innym pracownikiem? Sugestia: zobacz jaka ona jest miła, może zostać przez dziecko odebrana jako: Ty nie jesteś TAK miła jak ona. A to sprawia niepotrzebną przykrość i może stać się powodem zazdrości między rodzeństwem o uczucia rodziców.

8. Są niekonsekwentni

Kiedy Karolek poprosił o cukierka przed obiadem, mama odpowiedziała NIE. Kiedy Karolek drugi raz poprosił - mama ponownie odmówiła. Ale kiedy Karolek rzucił się na podłogę i zaczął wrzeszczeć, mama szybko podała mu cukierka, żeby tylko nie krzyczał. Jest wiele powodów, którymi rodzice tłumaczą brak konsekwencji w postępowaniu z dziećmi, np. kiedy dziecko domaga się czegoś w sklepie, wolą ulec, niż być obiektem powszechnego zainteresowania.

Komentarz psychologa: Konsekwencja w wychowaniu przynosi dobre rezultaty. Rodzice muszą się stosować do ustalanych przez siebie norm i traktować dzieci z szacunkiem i delikatnością, których sami wymagają. Od opinii przypadkowych ludzi w sklepie ważniejsze jest to, co czujemy my i nasze dziecko. Nie pozwólmy, by lęk przed komentarzami obcych osób decydował o naginaniu naszych ustalonych wcześniej metod wychowawczych.

9. Stosują przemoc

Częstym argumentem za stosowaniem kar cielesnych jest powiedzenie "mnie ojciec bił i wyrosłem na porządnego człowieka".

Komentarz psychologa: Kary cielesne, czyli bicie dzieci - a podkreślam, ze klaps też jest biciem - są nie metodą wychowawczą, a wyładowaniem agresji na słabszym, niepotrafiącym się obronić dziecku. Są okrucieństwem, przynoszą lęk i poczucie krzywdy, a posłuszeństwo, które dzięki nim osiągamy, jest posłuszeństwem ze strachu.

Czy argumentujący "wyrosłem na porządnego człowieka" czuli się w tamtej chwili kochani i szczęśliwi? Czy dzisiaj chcieliby dostać w twarz od sprzedawcy w sklepie, kiedy go zdenerwują niepotrzebnymi pytaniami? Albo od swoich rodziców - klapsa przy dyskusji na rodzinnym spotkaniu?  Dlaczego nie bijemy tych, którzy mogą nam oddać? Przemoc to najgorsza istniejąca metoda, pseudowychowawcza.

10. Narzucają dzieciom określone role

"Patryczek jest taki łobuz, za to Halinka to anioł nie dziecko", wzdycha babcia. "Patryczek daje popalić" - komentuje ojciec. "Halinka to złote dziecko, zawsze taka miła, a do Patryczka to już nie mam siły" - narzeka mama.

Komentarz psychologa: Nasze dzieci się różnią. Mają różne zalety i wady. Sygnalizując im w taki sposób nasze spostrzeżenia wtłaczamy dzieci w stereotypowe role, które one zaczną w pewnym momencie pełnić, by w dziecięcym rozumieniu spełnić nasze oczekiwania.

 

 

11. Chętniej krytykują, niż chwalą

Każdą rzecz można powiedzieć na dwa sposoby: z zachwytem "wspaniale tu dziś posprzątałeś, brawo!" albo z przekąsem "co się stało, że tu taki porządek, cud jakiś?" Doceniajmy trud dzieci, nie bójmy się, że je rozpuścimy chwaleniem!

Komentarz psychologa: Pochwała za trud włożony w wykonanie jakiejś pracy jest bardzo ważnym elementem w procesie wychowawczym; niesamowitą i oczekiwaną przez dziecko nagrodą. Motywuje do dalszego wysiłku, wzmacnia poczucie wartości. I nic nas nie kosztuje!

12. Nie wyznaczają dziecku obowiązków domowych

Każdy członek rodziny ma swoje prawa i obowiązki, powinno je mieć także dziecko. Warto od najmłodszych lat przyzwyczajać malucha do konkretnych zadań: sprzątania swoich zabawek, pomagania w pracach domowych. Dzieci chętnie angażują się w pracę, która jest dla nich okazją do zabawy w naśladowanie dorosłych, trzeba im tylko dokładnie wytłumaczyć, co mają robić. Pamiętajmy o konkretach! Mówmy: "Jasiu, wrzuć klocki do tego pudełka, a samochodziki ustaw na półce", a nie "Posprzątaj swój pokój".

Każdy z nas popełnia w życiu błędy, niestety są nieuniknione także w wychowywaniu dzieci. Pamiętajmy jednak, że potknięcia w tej materii mogą boleśnie odbić się na życiu dziecka i przysporzyć nam samym wielu problemów. Zatem gorąco namawiam, byśmy uczyli się na cudzych!

 

 

 

 


 

Kiedy należy udać się z dzieckiem do logopedy?

wskazówki dla rodziców i wychowawców

 

- 2-letniego jest na poziomie mowy dziecka rocznego (wymawia kilka słów),

- 3-letniego jest na poziomie mowy dziecka 1,5- rocznego (tworzy jedynie równoważniki zdań),

- 4-letniego jest na poziomie mowy dziecka 2- letniego (formułuje proste zdania, słownictwo ok. 300 słów),

- 5-letniego jest na poziomie mowy dziecka 2,5- letniego (proste zdania),

- 6-letniego jest na poziomie mowy dziecka 3- letniego (pojawiają się zdania złożone, dziecko wymawia 1000-1500 słów),

- 7-letniego jest na poziomie mowy dziecka 3,5- letniego. 

 


 

Telefon, telewizja, Internet - druga strona medalu

Telefony komórkowe, telewizja, tablety, komputery, Internet to narzędzia umożliwiające rozrywkę, edukację i kontakt z bliskimi. Jest to również przestrzeń, w której dochodzi do wielu niepokojących zjawisk np. łatwego dostępu do pornografii i innych niebezpiecznych treści (przemoc, drastyczne obrazy, promocja niebezpiecznych ideologii, hazard, narkotyki). Wychodząc naprzeciw trudnościom z jakimi przychodzi mierzyć się rodzicom podczas wychowania dzieci, Ministerstwo Zdrowia zachęca do wykorzystania upowszechnienia wśród rodziców treści zawartych w poniższych publikacjach. Znajduje się w nich wiele praktycznych wskazówek, które pozwolą chronić dziecko, aż do momentu gdy samo będzie w stanie radzić sobie z napotkanymi zagrożeniami.


Bezpieczne technologie poradnik

 

Chronmy dzieci przed pornobiznesem wezwanie do działania

 

 


 

 

12 zasad dobrego wychowania

 

Dziecko źle karmione lub głodzone - choruje i źle wygląda, dziecko źle wychowywane, głodzone duchowo - źle się zachowuje, cierpi na zaburzenia psychiczne. Zaburzenia te dają o sobie znać dopiero w latach późniejszych. Dziecko sprawia wówczas kłopot rodzicom, szkole, a potem już dorosłe - w pracy, w domu - żonie i własnym dzieciom. Mówi się o kimś takim trudny człowiek. Psychologowie szukają przyczyn i docierają do jego wczesnego dzieciństwa i tam je najczęściej znajdują. Bo pierwsze lata życia dziecka to fundament osobowości.

Sądzę, że wiedza o tym, co małemu dziecku dla jego prawidłowego rozwoju psychicznego jest niezbędne, a co dla niego szkodliwe, czego nie wolno robić, a co robić należy - przyda się rodzicom i nauczycielom.


1.  Potrzeba miłości, zrozumienia i bezpieczeństwa to najważniejsze potrzeby psychiczne dziecka                                                                

Miłość - każde dziecko powinno być kochane

Zrozumienie - dorośli powinni nie tylko patrzeć na dziecko ze swojego punktu widzenia, lecz starać się wziąć pod uwagę punkt widzenia dziecka, usiłować pojąć i wczuć się w to, co i jak ono rozumie i przeżywa, jakie ma pragnienia, radości i smutki.                                         

Bezpieczeństwo - dziecko nie może żyć w zagrożeniu, strachu. Nie wolno go narażać na sytuacje wywołujące gwałtowny paraliżujący lęk.


2. Pamiętajcie, że nawet w największym wzburzeniu nie wolno wam wszczynać przy dziecku kłótni, a tym bardziej bójek.

Częste kłótnie w domu przy dziecku sprawiają, iż delikatna psychika dziecięca narażona jest ciągle na przykre stany lęku, złości i niepokoju. Dziecko staje się coraz bardziej nerwowe, rodzi się w nim agresja i bunt.


3. Spróbujcie wychowywać dzieci bez bicia.

Jest to trudne, lecz daje lepsze efekty.

Kiedy dorosły bije dorosłego, jest większa lub mniejsza możliwość obrony. Kiedy dorosły bije małe dziecko - nie ma żadnej. Maluchowi pozostaje tylko płacz i strach. Ciało dziecka jest bardzo delikatne. Układ kostny dopiero się formuje, wystarczy mocniej uderzyć, by wyrządzić krzywdę. Dziecko uczy się wszystkiego od dorosłych poprzez naśladownictwo. Rodzice, bijąc dziecko, dają mu dowód na to, że można bić i że można bić słabszego. Toteż dzieci biją słabszych w piaskownicy, w żłobku, w przedszkolu, w szkole. Złość rodzi złość, agresja wywołuje agresję. Większość dzieci z trudnościami wychowawczymi to dzieci od małego bite w domu. Nie znaczy to, że można dziecku na wszystko pozwalać. Grożenie palcem i słowo: nie wolno - dość wcześnie dociera do dziecka.


4. Nie wolno bić dziecka za jego ciekawość poznawania świata!

Co robić, gdy dziecko nie słucha się? Wkłada palec do kontaktu, kręci gałkami od radia, wszystkiego dotyka, ściąga przedmioty ze stołu, może sobie wyrządzić krzywdę. Wtedy należy wszystko, co się da, zabezpieczyć, postawić wyżej lub zainteresować czymś innym.


5.  Nie wolno bić dziecka i zmuszać go do jedzenia!

Kiedy zgłodnieje - zje z apetytem. Jeśli apetyt nie wraca, może to być objaw choroby.


6.  Nie bijcie i nie krzyczcie na dziecko, gdy się pobrudzi podczas zabawy.

Zabawa, tak ważna w życiu dziecka, nie może być krępowana ustawiczną obawą o pobrudzenie ubrania czy rąk. Malec wciąż za to karany nie potrafi bawić się swobodnie.


7.  Dziecka nie wolno oszukiwać!

Zawsze powinniśmy dziecku mówić prawdę. Jeśli malec pyta, skąd się wziął, trzeba mu powiedzieć, że mama nosiła go pod serduszkiem, a potem urodziła w szpitalu, a nie, że przyniósł go bocian lub tata znalazł w kapuście.


8.  Nie wolno drwić z niczego, co wypływa z dobroci i wrażliwości dziecka.

Najwięcej korzyści wychowawczych można osiągnąć pogłębiając i właściwie wykorzystując więź uczuciową dziecka z rodzicami i innymi najbliższymi członkami rodziny. Rozwijanie wrażliwości dziecięcej na czyjś ból, zmartwienie dokonuje się przez okazywanie wrażliwości  rodzicielskiej. Trzylatek przewrócił się boleśnie, zbił kolano, słychać krzyk w całym domu. Jednak kiedy mama utuli, otrze łzy, pocałuje - cała rozpacz znika bez śladu. Ślad został jednak inny - serdeczny. Kiedy maluchowi przewrócił się rower lub spadła lalka - pogłaskał rower lub pocałował lalkę. Bo małe dziecko nie wie, że martwe przedmioty nie mogą cierpieć. Nie śmiejemy się wtedy z niego.


9. Nie krzyczymy na dzieci i nie zawstydzamy publicznie, gdy nie chcą przed gośćmi mówić wierszyków.

Zdarza się, że rodzice chcą się pochwalić popisami swojego dziecka, jednak dzieci nie zawsze mają ochotę na takie występy. W takiej sytuacji nie krzyczymy na dzieci i nie zawstydzamy ich publicznie. Przełamanie nieśmiałości najlepiej „trenować" podczas uroczystości rodzinnych, imienin rodziców, dziadków, rodzeństwa.


10. Nie zabraniajcie małym dzieciom pomagać dorosłym w pracy. Chwalcie je za to i nie krzyczcie, gdy im ta pomoc nie wychodzi tak, jakby należało.

Nie ma chyba takiego dziecka, które by nie garnęło się do pracy. Kiedy weźmiemy czterolatka do ogrodu, będzie z zapałem podlewał rośliny, kopał tam, gdzie nie trzeba, a dorośli zmęczeni tą kłopotliwą pracowitością wyrzucą go wreszcie z ogrodu. Podobnie bywa z jego pomocą w domu. I tak skrzyczany i wypędzony zaczyna dojrzewać do przekonania, że pracować nie powinien. Wszystko za niego zrobią dorośli. Od tego widocznie są. A potem mamy pretensję do dzieci, że stają się takie leniwe.


11. Zabawki są dla dziecka produktem pierwszej potrzeby.

Każda zabawka dająca dziecku radość i rozwijająca je jest pożądana w życiu dziecka.

Nie zabraniajcie dzieciom biegać, skakać, przewracać się. Stwórzcie ku temu bezpieczne warunki. Ruch to potrzeba i prawo dziecka.

Ważną rolę spełniają zabawy ruchowe. Najlepsze są zabawy na trawie. Tutaj można bezpiecznie biegać, przewracać się i turlać. Mieszkanie ogranicza taką potrzebę ruchu. Trzeba jednak, mimo przeszkód, stwarzać w nim minimalne warunki do ruchu.


12. Dziecko to inny człowiek i ma prawo do swej odrębności.

Nie denerwujmy się, gdy jest powolne, a powinno być szybsze, jak jego brat. Nie krzyczmy, że jest nadruchliwe, nie może usiedzieć dłużej na miejscu, a my chcemy, żeby siedziało spokojnie, jak siedzi synek sąsiadów. Ono nie jest ani takie, jakimi my byliśmy, ani takie jak jego brat czy dziecko sąsiadów. Ono jest takie, jakie jest, czyli jest sobą, to znaczy jest inne niż inni.

 

 

 


 

Dekalog dobrego rodzica


Nie istnieje wprawdzie uniwersalna recepta, jak być dobrym rodzicem - tak, jak każdy z nas jest inny, bowiem niesie swój bagaż doświadczeń, przemyśleń i wartości, tak i dzieci mają różne oczekiwania i potrzeby - niemniej można pokusić się o stworzenie dekalogu dobrego rodzica:


1.    Wyrażaj swoją miłość – słowem, gestem, uwagą, uśmiechem. Całuj, przytulaj, ściskaj. Bądź blisko, ale uważaj, by swym oddaniem nie zadusić.

2.    Interesuj się tym, co się dzieje w życiu dziecka: w przedszkolu czy szkole, ale i potem. Słuchaj opowieści, zwierzeń, odpowiadaj na pytania. Buduj relację – pełną ciepła, bliskości i autentycznego zainteresowania.

3.    Chwal dziecko. Podkreślaj jego wyjątkowość i indywidualność. Unikaj porównań, ucz, że dobrze jest być innym, a ślepe podążanie za tłumem - niekoniecznie. Zachęcaj do podejmowania samodzielnych decyzji. Szanuj niezależność, osobowość, potrzeby.

4.    Pielęgnuj pasje. Zaszczepiaj ciekawość świata, chęć rozwijania zainteresowań, odkrywania tego, co wokół, ale i wewnątrz siebie. Pomóż mu znaleźć swoje mocne strony czy hobby. Pamiętaj też, że dziecko nie jest przedłużeniem ciebie – ma swoje marzenia i cele.

5.    Ucz, czym jest dobro, a czym zło. Obudź wrażliwość – na potrzeby czy krzywdę innych. Niezależnie od tego, czy jesteście rodziną religijną, czy bliższy jest wam ateizm bądź agnostycyzm, dbajcie o swój moralny kręgosłup.

6.    Wychowuj, unikając etykiet. Jeśli dziecko robi coś niedbale, zwróć mu na to uwagę – to ważne, ale nie nazywaj go np. „Roztrzepańcem”. Pokazuj możliwości korekty, alternatywy i konsekwencje niechcianych zachowań.

7.    Ucz, czym są zasady. Ustanawiaj granice. Zachęcaj do odpowiedzialności i konsekwencji. Modeluj zachowanie nie tylko słowem, ale bądź wzorem do naśladowania - pamiętaj, że dzieci uczą się poprzez obserwacje i naśladownictwo. Unikaj publicznego karcenia, jasno się komunikuj. Jeśli dajesz im karę – dziecko musi wiedzieć za co i dlaczego.

8.    Staraj się rozumieć dziecko, popatrz na świat jego oczami. To, co dla ciebie jest łatwe, proste i oczywiste… Nie bądź rodzicem bezwzględnym. Daj dziecku prawo do popełniania błędów, rewizji poglądów czy zmiany zdania. Nie bądź okrutnym katem, który – w imię żelaznych zasad, konsekwencji i źle pojmowanej silnej woli – pozwala zagubić prawdziwe potrzeby, cele i marzenia. Pamiętaj, że czasem to, co dla jednych jest oznaką słabości czy tchórzostwem, dla innych jest dowodem dojrzałości i odwagi.

9.    Stwórz dom, w którym będzie mogło czuć się dobrze i bezpiecznie. Kontroluj swój temperament, szanuj usposobienie dziecka i jego prywatność. Zaszczep w nim poczucie przynależności – celebrujcie rodzinne tradycje i jubileusze, spędzajcie czas razem. Nie kłóć się z małżonkiem w obecności dziecka i nie mieszaj go w sprawy dorosłych.

10.    Nie wychowuj dziecka pod kloszem. Nadopiekuńczość to niedźwiedzia przysługa. Nie ratuj go z każdej opresji i nie usuwaj kłód spod nóg. Asekuruj, bądź obok, wskazuj kierunek, ale daj mu szanse poznać siebie, swoje możliwości, a i konsekwencje działań.

Pozwól doświadczać.

 

Monika Zalewska-Biełło

 

 

 

 


 

 

 

BEZPIECZEŃSTWO W INTERNECIE I CYBERPRZEMOC

 

                                                      

Korzystanie z Internetu przez dzieci może wiązać się z następującymi kategoriami zagrożeń:

 

 10 Porad dla rodziców dotyczących
bezpiecznego korzystania z Internetu przez dzieci

1. Odkrywaj Internet razem z dzieckiem.
2. Naucz dziecko zasad bezpieczeństwa w Internecie.
3. Rozmawiaj z dziećmi o ryzyku umawiania się na spotkania z osobami poznanymi w Sieci.
4. Naucz swoje dziecko ostrożności przy podawaniu swoich prywatnych danych.
5. Naucz dziecko krytycznego podejścia do informacji przeczytanych w Sieci.
6. Bądź wyrozumiały dla swojego dziecka.
7. Zgłaszaj nielegalne i szkodliwe treści.
8. Zapoznaj dziecko z kodeksem dobrego zachowania w Internecie.
9. Poznaj sposoby korzystania z Internetu przez Twoje dziecko.
10. Pamiętaj, ze pozytywne strony Internetu przeważają nad jego negatywnymi stronami.

 

 


 

PROŚBA PRZYSZŁEGO I-KLASISTY

Kochana Mamo, Kochany Tato!

Niedługo zostanę uczniem! Już nie mogę się doczekać! Sporo potrafię, ale wiele jeszcze muszę się nauczyć, pomóżcie mi proszę, w przygotowaniu się do tego ważnego momentu. Bawcie się ze mną, świadomie wspierając moje umiejętności w zakresie syntezy, analizy słuchowej i wzrokowej, niezbędnej w czasie nauki czytania i pisania:

♦ szukajmy wyrazów kończących się i zaczynających na daną literę,
♦ kolorujmy razem według kodu lub dorysowujmy drugą połowę rysunku na kartce w kratkę.

Wspierajcie mnie w zakresie rozumienie relacji przestrzennych typu: „nad”, „pod”, „przed”, „za” oraz odróżnianiu prawej i lewej strony:

♦ rysujmy według instrukcji słownej,
♦ w czasie porządkowania pokoju poproście mnie bym misia posadził na górnej półce po prawej stronie, gdy nakrywam do stołu sprawdźcie czy sztućce leżą we właściwym miejscu,
♦ gdy mam problemy z ustaleniem prawej i lewej strony, poskaczcie ze mną chwilę, a potem poszukajmy serca, gdy ustalę, po której stronie bije załóżcie mi gumkę na prawą rękę
♦ bawcie się ze mną w poszukiwaczy, ukryjcie coś a potem udzielajcie mi wskazówek „… dwa kroki w lewo, trzy do przodu…”

Bardzo chcę się nauczyć pisać, a Wy możecie mi pomóc w przygotowaniu się do nabycie tej czynności:

♦ zwracajcie uwagę jak trzymam kredki (piszą trzy palce kciuk, środkowy i wskazujący),
♦ inspirujcie mnie do podejmowania różnorodnych form aktywności plastycznej: nawlekania koralików, malowania, przekładania sznurków przez dziurki, lepienie, wycinania, kalkowania, wydzierania, stemplowania.

Wspomagajcie mnie w procesie samodzielnego rozwiązywania problemów, szukania rozwiązań, planowania kolejnych działań:

♦  nie podawajcie mi gotowych rozwiązań,
♦ jeśli poproszę o naleśniki na obiad razem sprawdźmy, czy mamy wszystkie potrzebne składniki, ułóżmy listę zakupów, wybierzmy się do sklepu, a potem razem ugotujmy obiad, ja bardzo chętnie Ci pomogę,
♦ zadawajcie mi zagadki na przykład podczas spaceru możemy bawić się w „rzecz, którą mam na myśli”, jeśli powiesz mi, że „… ta rzecz jest niedaleko, jest brązowa i służy do odpoczynku w parku” – będę wiedział, że to ławka
♦ grajcie ze mną w gry polegające na zapamiętaniu układu przestrzennego i określaniu tego, co się zmieniło, na przykład w trakcie zakupów poproście, bym zamknął oczy, dołóżcie kolejną rzecz do koszyka, a ja odgadnę, co to jest.

Pomóżcie mi dojrzale, adekwatnie do sytuacji reagować na sukcesy i porażki oraz zrozumieć w pewnym zakresie znaczenie obowiązku i odpowiedzialności za siebie:

♦  grajcie ze mną w gry planszowe, uczcie mnie przestrzegania zasad, uczcie mnie, jak zachować się, gdy przegram, dajcie mi czas na wyzłoszczenie się, a potem zaproponujcie kolejną partię, pokażcie mi, w jaki sposób Wy radzicie sobie z niepowodzeniami, przegrywając, nazywajcie uczucia: „Złości mnie, że przegrałem, ale gratuluję ci wygranej”, „… może następnym razem pójdzie mi lepiej”, „szkoda, że nie wygrałem, ale i tak dobrze się bawiłem”,
♦ nauczcie mnie technik „samouspokojenia”, na przykład przez powtarzanie w przypadku porażki mantry typu: „najważniejsze, że się starasz”, „nic nie szkodzi, jeśli ci nie wychodzi, przecież się dopiero uczysz,
♦ jeśli jestem znudzony, rozdrażniony lub zmęczony, przerwijmy pracę, pochwalcie mnie za to, co już udało mi się osiągnąć, ustalmy, kiedy zadanie ma być wykonane i kontynuujmy pracę zgodnie z ustaleniami.

A poza tym:

♦ rozmawiajcie ze mną codziennie, pytając co było w szkole,
♦ nie zaspokajajcie wyłącznie moich materialnych potrzeb, przytulajcie mnie i mówcie, jak mnie kochacie,
♦ przygotujcie mi miejsce do odrabiania lekcji oraz miejsce, gdzie położę tornister, książki i zeszyty,
♦ proszę Was o ciszę i spokój oraz o przyjazną atmosferę w domu,
♦ ustalcie ze mną godzinę odrabiania lekcji, ale zostawcie mi trochę wolnego czasu,
♦ przypomnijcie mi, jeśli zapomną o ustalonym czasie usiąść do odrabiania lekcji,
♦ posiedźcie trochę przy mnie, kiedy będę odrabiał lekcje, ale nie podpowiadajcie mi wszystkiego,
♦ nigdy na mnie nie krzyczcie przy odrabianiu lekcji, bo ja wtedy przestaję zupełnie rozumieć,

♦ sprawdźcie, czy mam w tornistrze wszystko, co jest mi potrzebne na następny dzień do szkoły.

Jeśli będziecie mieć jakieś pytania, nasza pani chętnie odpowie na wszystkie pytania, opowie Wam też bardzo chętnie o moich sukcesach i podpowie, w czym szczególnie potrzebuję Waszego wsparcia.

Wasz przyszły wzorowy uczeń.

 


 

„POMAGAJMY DZIECIOM W ROZWOJU, CZYŃMY Z TEGO CEL…

Materiał na klasowe spotkania z Rodzicami.

„Pomagajmy dzieciom w rozwoju, czyńmy z tego cel i ważne zadanie dla naszego życia” – tak napisał A. L. McGinnis w książce „Sztuka motywacji”. Zwykło się uważać, że stres dotyka wyłącznie dorosłych, ale to nieprawda. Od stresu nie są wolne nasze dzieci. Ich życie bywa także pełne napięć i niepokojów. Różnią się one od tych, które przeżywają dorośli, ale znacznie trudniej jest dzieciom poradzić sobie ze stresem. Lęk, jako chorobliwa reakcja na stres, czasem nawet minimalny, powoduje niewłaściwą ocenę sytuacji i różne nawet niezrozumiałe zachowania dziecka. Dziecko, które obawia się, że nie sprosta stawianym wymaganiom i oczekiwaniom rodziców, nie potrafi odnaleźć się w obliczu szkolnych wymagań. Wówczas najmniejsze niepowodzenie jest źródłem stresu, często dziecko jeszcze przed przystąpieniem do zadania szkolnego nastawia się na porażkę. Jeśli nie potrafimy zlikwidować całkowicie stresu, starajmy się przynajmniej, aby nasze dzieci przeżywały go jak najmniej.

 

Pomożemy im jeśli:

• Skorzystamy z pomocy specjalistów, starając się dotrzeć do przyczyny niepokojących zachowań;

• Będziemy chwalić za sukcesy i nie będziemy wyolbrzymiać trudności;

• Poprzeczkę wymagań w domu i w szkole będziemy podnosić powoli;

• Nie będziemy szufladkować uczniów, ale każdemu damy jednakową szansę poprawy;

• W porę dostrzeżemy trudność ucznia w zdobywaniu wiedzy, zbadamy przyczyny niepowodzeń szkolnych i udzielimy szybkiej i skutecznej pomocy w przezwyciężeniu trudności;

• Będziemy okazywać im swoje uczucia i zapewnimy, że jesteśmy chętni do wysłuchania i pomocy;

• Nauczymy cieszyć się z dobrych ocen , ale również ze zdobytej wiedzy, możliwości rozwijania swoich zainteresowań;

• Będziemy opowiadać dziecku o swoich sukcesach i porażkach szkolnych;

• Postaramy się, aby dziecko rozpoczęło naukę bez żadnych uprzedzeń do szkoły;

• Własną motywację do działania na rzecz dziecka będziemy utrzymywać na wysokim poziomie;

• Nie będziemy wyręczać dziecka w nauce, lecz będziemy jego kibicami;

• Poznamy jego kolegów, także tych z podwórka;

• Zapewnimy dziecko, że każdy przeżywa trudne chwile – one są i znikają;

• Będziemy jako rodzice uczestniczyć w życiu szkoły.

  


Rok szkolny 2015/2016

Terminy wystawiania propozycji ocen

Terminy powiadamiania uczniów i rodziców o przewidywanej ocenie za  I półrocze i rok,  w tym o ocenie niedostatecznej

Terminy wystawiania ocen na I półrocze i koniec roku

Składanie wniosku do dyrektora szkoły o ustalenie oceny wyższej niż przewidywana

Harmonogram zebrań  z rodzicami i konsultacje indywidualne

 

 

 


 

 

POKAZ JUDO I SAMOOBRONY

 

Dnia 21.11.2015r. (sobota) o godz. 15:00 w naszej szkole w sali gimnastycznej odbędzie się „Pokaz judo i  samoobrony” w wykonaniu instruktora pana Mariusza Sulińskiego i jego kolegów.

Dyrektor szkoły serdecznie zaprasza na ten pokaz zainteresowanych uczniów wraz z rodzicami w celu zapoznania się z ćwiczeniami, jakie wykonują uczniowie podczas dodatkowych zajęć z samoobrony w naszej szkole. Po spotkaniu dyrektor zaprasza na rozmowy przy kawie.

Zainteresowanych prosimy o jak najliczniejszy udział.

Dyrektor szkoły

mgr Barbara Gutkowska

 


 

ZAKOŃCZENIE ROKU SZKOLNEGO

Drodzy Rodzice

Dyrektor szkoły zaprasza i infromuje, iż uroczystość zakończenia roku szkolnego 2014/2015 odbędzie się w naszej szkole 26.06.2015r. o następujących godzinach:

 

Strona internetowa jest współfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego zgodnie z projektem pn. "Centrum wsparcia organizacji pozarządowych w powiecie słupeckim".